Zapłać więcej żeby kupić taniej. Paradoksalnie to zdanie nie ma sensu. Ale zdarzają się sytuacje w których wydanie większej kwoty oznacza konkretne i wymierne oszczędności. Przedstawiam ci historię Mateusza, który kupił jedne buty do biegania a w efekcie dostał aż dwie pary.

Buty do biegania

Bohater dzisiejszego artykułu przysłał mi dość intrygującego e-maila. Skontaktowałem się z nim. Podczas rozmowy dowiedziałem się, że jest biegaczem i co kilka miesięcy zmienia swoje buty w których regularnie trenuje. Przez cały okres swojej maratońskiej przygody kilkanaście już razy kupował nowe obuwie. Zazwyczaj szukał promocji lub posezonowych wyprzedaży, dzięki czemu zawsze udawało mu się zaoszczędzić kilkanaście, czasami kilkadziesiąt procent pierwotnej ceny.

Był klientem kilku profesjonalnych sklepów dla biegaczy w których zawsze mógł liczyć na fachowe doradztwo i pomoc w doborze butów najlepiej pasujących do jego stopy i sposobu biegania. Wypróbował kilka marek, ale najlepiej czuje się w Asicsach, w modelu Cumulus lub Nimbus, rozmiar 45.

Porównywarki cenowe

Jak sam o sobie powiedział: „Muszę przyznać, że nie byłem najbardziej lojalnym klientem. Skoro wiedziałem dokładnie jakie buty do biegania kupię, to szukałem po prostu najtańszej oferty, albo w sklepach stacjonarnych w moim mieście, albo w Internecie, często korzystając z porównywarek cenowych. Ale ostatnio zmieniłem to podejście. Teraz kupuję w jednym sklepie. Płacę drożej, ale to i tak mi się opłaca. Wszystko przez korzystny dla mnie sposób rozpatrywania reklamacji.

Trzeba bowiem pamiętać, że podczas trenowania, buty do biegania ulegają czasami jakimś uszkodzeniom. Nie ma problemu jeśli są to jakieś drobne sprawy. Ale zdarzają się też poważniejsze defekty, które w zasadzie uniemożliwiają dalsze używanie butów i są podstawą do reklamowania wadliwego sprzętu.

Reklamacja obuwia

Jak wynika z doświadczeń Mateusza, większość sklepów bardzo stara się, żeby skargi po prostu nie uznać. Sprzedawcy zazwyczaj twierdzą, że uszkodzenia (np. przetarcia wierzchniej części buta lub zapiętków) wynikają z intensywności lub niewłaściwego sposobu użytkowania. Tłumaczenie dość absurdalne, biorąc pod uwagę, że mówimy o profesjonalnych butach do biegania, które z założenia mają być wykorzystywane do uprawiania sportu.

Buty do biegania - Asics Cumulus 17 - NoSpoon.pl

Buty do biegania Mateusza – Asics Cumulus 17

Po kilku takich niemiłych przygodach, w których jego konsumenckie prawa nie były respektowane, Mateusz zaczął szukać pomocy w internecie. Dowiedział się, że podobne kłopoty z niewystarczającą trwałością sprzętu od czasu do czasu mają też inne osoby. To tylko upewniło go w tym, że problemy z jego butami wynikały po prostu z niewystarczającej ich trwałości, a nie rzekomego nieprawidłowego wykorzystywania. Najciekawsze było jednak to, że wiele osób bez problemów reklamowało swoje buty do biegania. Wszystko zależało od tego w którym sklepie zostały one kupione.

Prawa konsumenta

Najczęściej w pozytywnym świetle wymieniany był Decathlon – zarówno sklepy stacjonarne jak i sklep internetowy. Mateusz postanowił, że następny zakup zrobi właśnie tam. Jak pomyślał, tak kilka miesięcy później zrobił. Kupił w Decathlonie buty za 429 zł, czyli o około 100 zł drożej niż w innych sklepach oferujących posezonowe wyprzedaże. Po pół roku biegania, podobnie jak wcześniej, materiał uległ przetarciu. Nasz bohater zrobił więc zdjęcia uszkodzenia, napisał e-maila z reklamacją i na drugi dzień dostał odpowiedź. Oto co w niej przeczytał:

Dziękujemy za przesłaną wiadomość. Uprzejmie informujemy, że reklamacja została rozpatrzona pozytywnie. W celu otrzymania zwrotu należności lub nowego produktu prosimy o utworzenie formularza zwrotu/wymiany, który jest dostępny po zalogowaniu się na swoje konto na Decathlon.pl, w zakładce Dokonanie zwrotu.

Zero targowania, zero wyjaśniania. Wielce uradowany Mateusz zrobił tak jak został poinstruowany. Wypełnił wniosek, odesłał buty i już po tygodniu miał na swoim koncie 429 zł, które wydał na zakup w Decathlonie kolejnej pary Asics Cumulus, tylko tym razem modelu numer 18. Zapłacił drożej, ale bez problemów wyegzekwował swoje prawa wynikające z gwarancji, dzięki czemu cieszy się z nowej pary butów, nie wydawszy na nie ani złotówki.

Szukajcie a znajdziecie

Jak widać z całej tej historii, cena absolutnie nie powinna być czynnikiem decydującym o wyborze tego a nie innego sklepu. Często warto zapłacić drożej, ale kupić u naprawdę renomowanego sprzedawcy. Znalezienie informacji i opinii na jego temat nie jest trudne. Oczywiście, nie możesz bezkrytycznie wierzyć wszystkiemu co znajdziesz w internecie. Ale z całą pewnością da się wyłuskać z tego całego szumu informacyjnego wartościowe informacje, które pomogą ocenić, czy sprzedawca będzie twoim sprzymierzeńcem również w tych trudniejszych chwilach, a nie tylko wtedy gdy z uśmiechem wystawia ci fakturę. Pamiętaj więc, że „drożej” w wielu wypadkach oznacza po prostu „taniej”.

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł, to zapisz się na mojego newslettera. Będę Cię w nim informował o kolejnych opublikowanych wpisach.

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany